Ćwiczenia dykcji i oddechu


Wybierz zadanie

Przeczytaj na głos ćwiczenia poniżej, zrób to proszę wielokrotnie w różne dni. Pamiętaj o wyraźnej wymowie, i szerokim otwieraniu ust.

W grząskich trzcinach i szuwarach kroczy jamnik w szarawarach, szarpie kłącza oczeretu i przytracza do beretu, ważkom pęki skrzypu wręcza, traszkom suchych trzcin naręcza, a gdy zmierzchać się zaczyna z jaszczurkami sprzeczkę wszczyna, po czym znika w oczerecie w szarawarach i berecie....

Kurkiem kranu kręci kruk, kroplą tranu brudząc bruk, a przy kranie, robiąc pranie, królik gra na fortepianie.

Za parkanem wśród kur na podwórku kroczył kruk w purpurowym kapturku, raptem strasznie zakrakał i zrobiła się draka, bo mu kura ukradła robaka.

Mała muszka spod Łopuszki chciała mieć różowe nóżki - różdżką nóżki czarowała, lecz wciąż nóżki czarne miała.
Po cóż czary, moja muszko? Ruszże móżdżkiem, a nie różdżką! Wyrzuć wreszcie różdżkę wróżki i unurzaj w różu nóżki!

Na peronie w Poroninie pchła pląsała po pianinie. Przytupnęła, podskoczyła i pianino przewróciła.

Przeczytaj na głos ćwiczenia poniżej, zrób to proszę wielokrotnie w różne dni. Pamiętaj o wyraźnej wymowie, i szerokim otwieraniu ust.

Trzódka piegży drży na wietrze, chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy, wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze drepcząc w kółko pośród gąszczy.

Czesał czyżyk czarny koczek, czyszcząc w koczku każdy loczek, po czym przykrył koczek toczkiem, lecz część loczków wyszła boczkiem.

Czarny dzięcioł z chęcią pień ciął. x4

Turlał goryl po Urlach kolorowe korale, rudy góral kartofle tarł na tarce wytrwale, gdy spotkali się w Urlach góral tarł, goryl turlał chociaż sensu nie było w tym wcale.

Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka i niechcący huknął żuczka. ? Ale heca... - wnuczek mruknął i z hurkotem w hełm się stuknął. Leży żuczek, leży wnuczek, a pomiędzy nimi tłuczek. Stąd dla huczka jest nauczka by nie hasać z tłuczkiem wnuczka.

Ćwiczenia oddechu

3) Ćwiczenia oddechu pełnego
- leżąc płasko na plecach, bez poduszek pod głową, kładziemy ręce przy biodrach i kilkanaście razy głęboko oddychamy, w fazie wdechowej nabieramy powietrze całą przestrzenią jamy ustnej i nosowej, w fazie wydechowej wydmuchujemy powietrze przez szczelinę lekko rozwartych ust, tak aby powietrze natrafiało na lekki opór warg. Jednocześnie obserwujemy, czy podczas wdechu unosi się nam lekko brzuch, a dolne żebra rozszerzają się.
- klękamy, opuszczamy się, z wyciągniętymi przed siebie rękami, oddychamy głęboko;
- kładziemy się na podłodze, nogi zgięte w kolanach pod kątem prostym kładziemy na krześle, oddech pełny powinien pojawić się samoczynnie po chwili.

4) Ćwiczenia oddechu z podparciem:
- stojąc wzdychamy głęboko, tak, żeby dolne żebra rozszerzyły się na boki, później próbujemy ten efekt uzyskać bez westchnienia, samym wdechem;
- stojąc, z rozchylonymi lekko ustami wąchamy piękny bukiet pachnących kwiatów (bezszmerowo): klatka piersiowa lekko unosi się i wysuwa do przodu, ramiona nie unoszą się, dolne żebra rozszerzają się, brzuch odrobinę się uwypukla, wydech powolny i spokojny;
- leżąc na plecach robimy wdech, lekko naciskamy dłonią mięśnie brzucha, wydychamy powietrze stawiając jednocześnie opór naciskającej dłoni, wymawiamy przy tym długie: fffffffffff;
- leżąc na plecach robimy szybki wdech, wydychamy powietrze kilkoma rzutami: z-z-z-z-z……..z-zzz-z-zzz-z-zzz;
- stojąc robimy wdech, wydychamy powietrze w 2, 3, 4, 5 gwałtownych dmuchnięciach;
- stojąc wykonujemy pełny wdech, wydech równy, powolny, w połączeniu z artykulacją głoski w;
- stojąc wyrzucamy szybko wyprostowane ręce w bok do poziomu w tym czasie robiąc szybki wdech, wydychamy powietrze opuszczając powoli ręce do nóg licząc w myślach 1,2,3,4,5…10;
- podobnie jak wyżej, tylko ręce podnosimy nad głowę;
- wykonujemy skłony w dół-wydech, do góry-wdech.

Ćwiczenia oddechu

1) Ćwiczenia postawy mówiącego
- rozluźniamy barki i ramiona, np. poprzez wymachy i krążenie ramion;
- klatka piersiowa do przodu, ale tak, aby wyglądało to naturalnie;
- brzuch luźny, nie wciągnięty, nie skrępowany ciasnym ubraniem;
- kolana luźne;
- stopy w pozycji stabilnej, lekko rozstawione;
- wykonujemy ćwiczenie ześrodkowujące: głowa opada w dół pociągając za sobą resztę ciała.

2) Ćwiczenia przygotowujące do pogłębienia oddechu:
- wymachy ramion;
- rozluźnianie żuchwy poprzez żucie przy zamkniętych szczękach, masowanie stawów żuchwowych, opuszczanie żuchwy ku dołowi i podciąganie ku górze, ziewanie, opadanie żuchwy z czubkiem języka opartym na wewnętrznej powierzchni zębów;
- ćwiczenie kręgosłupa: siedzimy po turecku, najpierw w pozycji zgiętej, potem prostujemy się cały czas mówiąc głośno „aaaaaaaaaa”, tak, aby poczuć i usłyszeć różnice w brzmieniu głosu;
- głęboki wdech podczas podnoszenia rąk do góry, wydech przy opadaniu rąk (wdech-krótki, wydech-długi).

PRZECZYTAJ NA GŁOS ĆWICZENIA PONIŻEJ, ZRÓB TO PROSZĘ WIELOKROTNIE W RÓŻNE DNI. PAMIĘTAJ O WYRAŹNEJ WYMOWIE, I SZEROKIM OTWIERANIU UST.

 

„Mówi pingwin do pingwina:/
– Mam ochotę na łyk wina
Lub malinowego soku,
Marzę o tym już od roku...
Dosyć mam tej słonej wody,
Nie smakują mi mdłe lody,
Za to chęć mam niesłabnącą
Zjeść raz w życiu na gorąco!/
Nasze zimne smakołyki
Trzeba wysłać do Afryki,
W zamian zaś tamtejsze ptaki
Niech nam przyślą ich przysmaki...”/

  • Szedł Mojżesz przez morze jak żniwiarz przez zboże, a za nim przez morze cytrzystki szły.
    Paluszki cytrzystki nie mogą być duże, gdyż w strunach cytry uwięzłyby.
  • Pop popadii powiada, że chłop pobił sąsiada.
  • Trzmiel na trzosie w trzcinie siedzi z trzmiela śmieją się sąsiedzi.
  • Warszawa w żwawej wrzawie w warze wrze o Warszawie.
  • Król królowej tarantulę włożył czule pod koszulę.
  • Truchtem tratują okrutne krowy Rebeki mebel alabastrowy.
  • Dromader z Durbanu turban pożarł panu.
  • Teatr gra w grotach Dekamerona grom gruchnął w konar rododendrona.
  • Powstały z wydm widma w widm zwały wpadł rydwan.
  • Puma z gumy ma fumy a te fumy to z dumy.
  • Przy karczmie sterczy warsztat szlifierczy.
  • Cienkie talie dalii jak kielichy konwalii.
  • Pan ślepo śle, panie pośle!
  • Taka kolasa dla golasa to jak melasa dla grubasa.
  • Drgawki kawki wśród trawki - sprawką czkawki te drgawki.
Przeczytaj na głos ćwiczenia poniżej, zrób to proszę wielokrotnie w różne dni. Pamiętaj o wyraźnej wymowie, i szerokim otwieraniu ust.

W gąszczu szczawiu we Wrzeszczu klaszczą kleszcze na deszczu, szepcze szczygieł w szczelinie, szczeka szczeniak w Szczuczynie, piszczy pszczoła pod Pszczyną, świszcze świerszcz pod leszczyną, a trzy pliszki i liszka taszczą płaszcze w Szypliszkach

W krzakach rzekł do trznadla trznadel:
- Możesz mi pożyczyć szpadel? Muszę nim przetrzebić chaszcze, bo w nich straszą straszne paszcze.
Odrzekł na to drugi trznadel:
- Niepotrzebny, trznadlu, szpadel! Gdy wytrzeszczysz oczy w chaszczach, z krzykiem pierzchnie każda, paszcza!

Warzy żaba smar, pełen smaru gar, z wnętrza gara bucha para, z pieca bucha żar, smar jest w garze, gar na żarze, wrze na żarze smar

Chrzestny Krzysztofa pszczelarz z Pszczyny
Krzysiowi schrzanił krztynę chrzciny
nie wtrząchnął wszak przystawek trzech
gdy chrząstkę w szynce przyniósł pech
a szynka przyszła aż z Przasnysza
przechrząstkowana któż to słyszał
najgorszej przysporzyła z bied
bo zakrztuszony chrzestny zszedł
a po nieszczęściu jak czcić chrzciny
gdy szczezł przez chrząstkę pszczelarz z Pszczyny
wszczęty tym wstrząs do spazmów klucz
zewoluował w wytrzeszcz ócz
zaprzepaszczone poncz i mięsa
któż wskrzesi chęć choć na krztę kęsa
a Krzyś w pieluchach wciąż się śmiał
więc tuszę, że w nich susze miał.

Przeczytaj na głos ćwiczenia poniżej, zrób to proszę wielokrotnie w różne dni. Pamiętaj o wyraźnej wymowie, i szerokim otwieraniu ust.
  • Spadł bąk na strąk, a strąk na pąk. Pękł pąk, pękł strąk, a bąk się zląkł.
  • W trzęsawisku trzeszczą trzciny, trzmiel trze w Trzciance trzy trzmieliny a trzy byczki znad Trzebyczki z trzaskiem trzepią trzy trzewiczki.
  • Bzyczy bzyg znad Bzury zbzikowane bzdury, bzyczy bzdury, bzdurstwa bzdurzy i nad Bzurą w bzach bajdurzy, bzyczy bzdury, bzdurnie bzyka, bo zbzikował i ma bzika!
  • Trzynastego, w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie. Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie: – Cóż ma znaczyć to tarzanie?! Wezwać trzeba by lekarza, zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza! Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie, że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie! A chrząszcz odrzekł nie zmieszany: Przyszedł wreszcie czas na zmiany! Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały, teraz będą się tarzały.